W jakim stopniu nasze samodzielne decyzje wpływają na bieg wydarzeń? Czy to prawda, że życie jest w naszych rękach i tylko od nas zależy, którą drogą pójdziemy? A może nasz los jest już dawno zapisany w gwiazdach, a my jesteśmy tylko częścią planu i nie mamy tu nic do gadania?
Przypadek czy przeznaczenie?
Zawsze zastanawiała mnie rola przypadku i przeznaczenia w naszym życiu. Na ile mamy realny wpływ na rzeczy, które się dzieją i na to, jakich ludzi spotykamy. Czy każda nasza najdrobniejsza decyzja ingeruje w przyszłość? A może tylko wydaje nam się, że mamy wybór, a w rzeczywistości wszystkie ścieżki prowadzą do tego samego punktu?
Czy powinniśmy martwić się o przyszłość i każdego dnia stawiać sobie nowe wyzwania, czy spać spokojnie z myślą, że przecież wszystko samo się ułoży? Czy powinniśmy słuchać swego serca i intuicji i starać się świadomie wpływać na swoje życie, czy wyluzować, dać rzeczom się dziać i po prostu czekać na swój czas? Na odpowiedni moment, na szczęście, sukces zawodowy czy prawdziwą miłość.
Zawsze wierzyłam w przeznaczenie
Nic nie dzieje się bez przyczyny. Każda sytuacja, nawet przykra i działająca na nas destrukcyjnie, ma jakąś funkcję. Ma być dla nas impulsem do działania. I choć czasem ciężko jest nam znaleźć jakikolwiek cel w chaotycznych, niepasujących do siebie fragmentach życia i przez długi czas nie umiemy ich zaakceptować, to warto wierzyć, że wszystko jest PO COŚ. Czasem z tych, z pozoru nie mających związku, zdarzeń i szczegółów, wyłania się spójna całość. Fragmenty układanki zaczynają w końcu do siebie pasować.
Każde potknięcie nas czegoś uczy
Sprawia, że dochodzimy do nowych wniosków i przemyśleń, modyfikujemy i kształtujemy swój charakter. Dostrzegamy swoje zalety i wady. Zdajemy sobie sprawę z tego, co jest dla nas naprawdę istotne. Uczymy się wyciągać wnioski z trudnych, bolesnych momentów i czerpać garściami z chwil radości. Wszystkie niepowodzenia powinniśmy traktować jako informację zwrotną – nasze działania nie przynoszą zamierzonych efektów, więc trzeba spróbować czegoś innego. Ciężko oczekiwać nowych rezultatów powtarzając z uporem maniaka te same czynności.
Wyluzuj i daj rzeczom się dziać
Czasem trzeba zmienić taktykę, wprowadzić zmiany i spróbować innego rozwiązania. Szlifować umiejętność dostosowywania się do nowych sytuacji i iść dalej, prosto przed siebie. Jak nie drzwiami, to oknem. Porażki nie mogą nas przecież hamować. Warto nauczyć się wyciągać z nich cenne lekcje i przekuwać je w sukces. Musimy być konsekwentni, cierpliwi i spostrzegawczy, obserwować siebie i ludzi. Korzystać z okazji podrzucanych nam przez los i przeznaczenie, jednocześnie zachowując ostrożność, aby “przypadkiem” ich nie przeoczyć.
“Nawet to, co najbardziej przypadkowe, jest w ostatecznym rachunku koniecznością.”
– Demokryt z Abdery


